Zupa z bursztynów

Czy lubicie potrawy wykonane na bazie nietypowych składników? Jeżeli tak, to z pewnością ucieszycie się z poniższego przepisu. A jeśli nie… po prostu przeczytajcie. Może dowiecie się czegoś nowego. Stosowanie w kuchni dzikiego szczawiu, czy liści mniszka lekarskiego i pokrzywy niektórych może zdziwić. A to typowe rośliny, które nasi przodkowie zbierali jako pożywienie (mało tego- niektóre popularne dziś warzywa dotarły do nas dopiero w XV i XVI wieku, a nawet XIX!). Nawet nasze babcie i prababcie potrafią wyrecytować z pamięci potrawy na bazie darów łąki. A co powiecie na zupę z… bursztynów? Nie, to nie pomyłka. Istnieje świetna zupa, która wykorzystuje wszystkie dary morza i jest cennym źródłem jodu, tak potrzebnego do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Zupa jest delikatna w smaku i świetnie łączy ze sobą różne smaki. Składniki są łatwo dostępne, dlatego zachęcam Was do wypróbowania jej w domu. Wyjątkiem jest nalewka bursztynowa, którą musicie wcześniej przygotować własnoręcznie. Jej autor jest wyjątkowym mistrzem kuchni, pracuje w Akademii Kulinarnej i z pewnością jeszcze nie raz będzie zaskakiwał swoja pomysłowością. Składniki (na 4-5 osób, w zależności od wielkości porcji): 50ml nalewki bursztynowej pół litra śmietany włoszczyzna pokrojona w kostkę 700g filetów z łososia ( a także dorsza, flądry, sandacza- do wyboru) 200g drobnych kopytek (najlepsze są te domowe, jednak w sklepie też znajdziecie gotowe kopytka, które można pokroić na mniejsze kawałki). suszony morszczyn, świeża kolendra, lubczyk, kawior (1 łyżka) pieprz Wykonanie: Morszczyn należy wymoczyć w wodzie tak, aby napęczniał. Pokrojone  już warzywa dusimy na małym ogniu, zalewamy wodą i dusimy kilka minut. Filety także kroimy w koskę i wrzucamy do warzyw. Dodajemy resztę składników (w tym ugotowane wcześniej kopytka) i dusimy przez kolejne kilka minut. Doprawiamy sola i pieprzem według własnego uznania. Po wyłożeniu zupy na talerz dekorujemy kawiorem. Jeżeli jesteście miłośnikami jajek, możecie dodać ugotowane jajko przepiórcze, które nie zdominuje smaku potrawy, jak kurze. Zachęcam was do wykonania przepisu. Zupa bursztynowa nie tylko podreperuje zdrowie, ale także jest ciekawym doświadczeniem smakowym.